Zabytki Zakopanego a okupacja miasta

Kto by pomyślał, że Zakopane po latach wojennych i okupacji przez agresora znów będzie przeżywać okupacje, tyle że prowadzona w XXI wieku przez konserwatorów zabytków, architektów innych osobników podobnej maści na mocy zarządzeń gminy Zakopane!

A dzieje się to tak, jest sobie dom w Zakopanem ( tudzież okolice), może nieco leciwy a może po prostu ma w sobie coś leciwego i pewnego pięknego dnia na ową posesje „wdziera” się człowiek, który obiekty o cechach zabytkowych, „siłą” bez żadnej zgody właściciela wpisuje do gminnej ewidencji zabytków. Zupełnie bezpodstawnie, nie wiedząc czemu właśnie ten obiekt ma być zabytkowy, skoro obok stoi prawie identyczny i nikt go nigdzie nie wpisał!

Sama mieszkam w zabytkowym domu w Zakopanem, wiem „z czym to się je i jak uciążliwy jest status quo domu – „zabytek”. Nic nie można zmienić, przeremontować, uskutecznić bez konsultacji z konserwatorem zabytków  – nawet przykręcić przysłowiowej śrubki. Jednak nie przypominam sobie jak tu żyje kilkadziesiąt lat by jakiś urzędnik wtargnął na moja posesje i siła zrobił z mojego domu zabytek – miało to zdecydowanie bardziej cywilizowany charakter niż ostatnimi czasy w tej materii pod Giewontem!

Jest to swoiste kuriozum bez precedensu i racjonalnego uzasadnienia. Proceder,który jest praktykowany bez oglądania się na konstytucyjnie zapewnioną nietykalność praw obywatela do dysponowania swoja własnością – właściciel nie może nawet sprzedać domu po przyzwoitej cenie bowiem wartość obiektu spada po wpisaniu go do ewidencji zabytków! Na dobrą sprawę powinien wnieść pismo do władz miasta o przyznanie odszkodowania z tytułu zmniejszenia wartości nieruchomości – niech gmina teraz równa straty właścicielowi, skoro zrobiła z niego na chybił trafił właściciela zakopiańskiego zabytku, mimo że on –  Bogu ducha winny –  o niczym nie wiedział.

Słusznie zauważył pewien forumowicz (Interia.pl ) : „Zdecydowanie o czyjejś własności i przeznaczeniu bez imiennej zgody właściciela jest niedopuszczalne (…) Na każde pismo urzędowe wymagane jest potwierdzenie odbioru i możliwość złożenia odwołania (sprawa dla dobrego adwokata)”.

Nasz niezawodny Tygodnik Podhalański pociesza zainteresowane tematem strony, iż „nasi” radni już wzięli rzecz za rogi! Radny Hyc wysuwa się na czoło pośród oburzonych i „woła o pomste do nieba”. Ewidencja zabytków to dokument, który miał chronić Zakopane przed rozwojem tzw. deweloperki a obrócił się przeciwko mieszkańcom stolicy Tatr, zwłaszcza tym, którzy mają mniej lub bardziej „leciwe” domy.Pozostaje mieć nadzieje, że swoista okupacja pod Giewontem z konserwatorami zabytków w tle i kuriozalnym postanowieniem o wpisywaniu cichaczem do ewidencji zabytków cudzych domów zostanie wnet ukrócona!

Agata/ezakopane.org

  

Podobny temat ... No related posts