Halloween w Tatrach – zabawa czy igranie z ogniem?

Górale z Tatr z dziada, pradziada kultywują rodzinne tradycje i obrządki. Święto Halloween doń nie należy, owszem w dniu gdy jest obchodzone na przykład w Ameryce, Zakopane emituje w miejscowych kinach jakieś hitowe horrory czy odbywa kilka imprez tu i ówdzie z wyżłobioną dynią w tle ale nic „poza”. Pod Giewontem drugiego listopada to  – jak zawsze –  Zaduszki (  polski odpowiednik  święta pogańskiego – Dziady ).

Pod repliką krzyża spod Giewontu zapłoną „zaduszkowe wici” czyli znicze pamięci i pojednania. Górale będą szczególnie wspominać tych, którzy zginęli w katastrofach komunikacyjnych. Tradycja i spuścizna religijna na Podhalu wciąż górą nad zwyczajami napływowymi typu – Halloween, jak niektórzy akcentują, święta „amerykańskiego”.

Dla większości społeczeństwa amerykańskiego czy „naszego” święto duchów to po prostu dobra zabawa, zwłaszcza dla młodzieży. Można się poprzebierać za czarownice i inne potwory i pojeździć na miotle. Ale czy rzeczywiście to tylko zabawa rodem z Ameryki?

Nie dla wszystkich. Halloween ma przeciwników, wręcz wrogów na śmierć i życie. I – jak głosi przysłowie – „nie ma dymu bez ognia”. Owi przeciwnicy mają swoje argumenty, a dla podających się za chrześcijan, są to argumenty, które dają do myślenia.

Halloween sięga korzeniami celtyckiego święta ku czci boga śmierci. Ów bóg zwał się Samhain. Obrzędy nie dość, że spirytystyczne ( zdominowane magią ), to jeszcze naznaczone makabrą składania ofiar z ludzi. Jak słusznie zaznaczył pewien forumowicz – Halloween to ulubione święto czcicieli szatana. Popularna, drążona dynia zaś, to nic innego jak pozostałość po pogańskim zwyczaju rzeźbienia wizerunków demonów. Zresztą, symbole typu podświetlona dynia czy czaszka, były ulubionymi atrybutami obrzędów poświęconych szatanowi. Dużo w tym wszystkim okultyzmu i demonicznych akcentów, co z chrześcijańskimi zwyczajami trudno pogodzić.

Rzecz jasna „wolnoć Tomku w swoim domku”, czyli każdy sam decyduje co dla niego zabawne, co tradycyjne, a co może okazać się zgubne w skutkach. A czas pokaże, jak długo górale i Tatry będą się bronić przed zwyczajami rodem z ziemi obcej. 

Podobny temat ... No related posts